Norwegia outdoor

Wakacje w Norwegii w prawdziwie norweskim stylu

Ut på tur, aldri sur przysłowie norweskie

Norwegowie uważają, że czas wolny należy spędzać aktywnie, najlepiej na łonie natury. Podobno zdarza się, że odczuwają nawet pewną litość wobec innych nacji, bowiem z całą pewnością wiedzą, że „inne kraje są od ich ojczyzny mniej urodziwe i gęściej zaludnione”. Jak więc wypoczywać w Norwegii, by nie wzbudzać litości miejscowych? Najlepiej oddać sprawy w ręce specjalistów.

Tekst powstał we współpracy z firmą Nordtrip, oferującą tanie wycieczki po południowej Norwegii. Czytając ten tekst dowiesz się czego można się spodziewać na organizowanym przez nią wyjeździe.
Norwegia zwiedzana po norwesku, czyli właściwie jak? / zdj. Kinga

Zorganizowane wakacje w Norwegii
w prawdziwie norweskim stylu

Obok Norwegii nie da się przejść obojętnie. Uważana za jeden z najpiękniejszych krajów świata, potrafi zauroczyć i oczarować niejednego przybysza. Jej historia, mitologia i malowniczy krajobraz stanowiły niegdyś źródło natchnienia dla takich artystów jak Edvard Grieg czy Edvard Munch. Także dziś zupełnie przypadkowy Edward Kowalski staje w jej obliczu zupełnie oszołomiony. Zupełnie tak jak ja.

Moja wiedza o Norwegii, jej historii i przyrodzie, przeplata się z pop-kulturą (bo kto nie lubi filmów o Wikingach – ludziach zatoki?) oraz marzeniami i tęsknotami za życiem poza miastem. W tym całym kotle wiedzy i emocji nie czuję się na siłach by móc ocenić co jest iście norweskie, a co tylko trochę, dlatego zgodnie z zasadami retoryki odwołam się do autorytetu. W tym pomoże mi Dan Elloway, autor poczytnego Przewodnika ksenofoba o Norwegach*.

#1. Barwy narodowe

„Każdy Norweg, by zademonstrować światu, że zdecydowanie nie jest Szwedem, w każdej chwili ma na sobie element ubioru opatrzony norweską flagą.”

Zasłużona duma narodowa sprawia, że Norwegowie chętnie afiszują się ze swoim pochodzeniem, wywieszając swoją flagę pod najbłahszym pretekstem, np. obwieszczając, że właściciel jest w domu.  Wprawdzie Wiktor i Aga – nasi przewodnicy po Norwegii – są Polakami, ale Wiktor jako rezydent Norwegii chyba czuje się w obowiązku choć trochę demonstrować otoczeniu, że on również – podobnie jak jego dwóch sąsiadów (bo w okolicy nie ma więcej domów) – Szwedem nie jest. Najbardziej lubi to podkreślać swoją, wykonaną na specjalne zamówienie, czapką w barwy narodowe Norwegii.

Nordtrip - zorganizowane wakacje w Norwegii
Wiktor – jeden (z dwójki – bo jest jeszcze Aga!) z przewodników i twórców Nordtripa / Zdj. Kinga

Zwiedzając Norweską Riwierę, a zwłaszcza czyniąc to motorówką, odnosi się wrażenie, że norweska flaga jest tak oczywistym elementem domu, jak jego dach lub drzwi. Przed każdym, ale to absolutnie każdym – zamieszkałym, czasowo zamieszkałym lub chwilowo opuszczonym domem na Norweskiej Riwierze, dumnie pręży się maszt na lub z powiewającą nań flagą. Niektórzy postrzegają to jako gest przekory, ponieważ w czasach, gdy Norwegia była związana unią ze Szwecją, to ta druga decydowała kiedy, gdzie i jak Norwegowie mogą używać swojej bandery na norweskich statkach.

W Norwegii przed wieloma domami stoją maszty flagowe
W Norwegii przed wieloma domami stoją maszty flagowe
W Norwegii przed wieloma domami stoją maszty flagowe
Norwegowie są naprawdę dumni ze swojego kraju. Poza tym, gdyby jakiś zbłąkany żeglarz przybył do brzegów Norwegii, z miejsca pozna, że nie ma do czynienia ze Szwedami

#2. Kult małej ojczyzny

„Dla Skandynawów są Norwegami. Dla innych Norwegów są ze wschodniego albo zachodniego wybrzeża. Dla ludzi z wybrzeża są mieszkańcami położonej nieopodal malutkiej wysepki.”

Norwegowie kochają swoje małe ojczyzny i to one często definiują ich poczucie przynależności narodowej. Podobnie Aga i Wiktor, choć zwiedzili już Norwegię wzdłuż i wszerz, zawsze z dumą powiedzą Wam, że są z Norweskiej Riwiery, najbardziej nasłonecznionej części Norwegii. Wiktor zna każdy zakamarek swojej małej ojczyzny – każdą zatoczkę, każdą zamieszkałą i bezludną wyspę. Wie, gdzie znaleźć wygrzewające się w słońcu foki, a gdzie zatokę chełbi.

Bezludne wyspy Norweskiej Riwiery
Bezludne wyspy Norweskiej Riwiery
Pan Totoro w Norwegii
Pan Totoro w Norwegii
Wakacje na Norweskiej Riwierze
Gjeving – wakacje na Norweskiej Riwierze

Aga zna każdą roślinkę, która podejmie wyzwanie życia na surowej, skalistej ziemi Norwegii. Oni nie tylko pokochali Norweską Riwierę i postanowili uczynić ją swoim domem, ale znają ją też jak własną kieszeń.

Aga, przewodnik z Nordtrip.pl
Aga, przewodnik z Nordtrip.pl / Zdj. Nordtrip

#3. Góry, fiordy, doliny

„Aby zrozumieć charakter Norwegów, wpierw trzeba pojąć geografię kraju. (…) Za sprawą fiordów i łańcuchów górskich większość dróg (…) to jednopasmówki.”

Kiedyś podstawowym i najszybszym środkiem transportu (w kraju poprzecinanym łańcuchami wysokich gór i głębokich fiordów) były narty i łodzie. Wprawdzie odkrycie złóż ropy pozwoliło Norwegom na rozwinięcie sieci połączeń kolejowych i drogowych w całym kraju, jednak trasy te są zazwyczaj wąskie, kręte i jednopasmowe.

Kręte i wąskie drogi Norwegii
Kręte, wąskie i malownicze drogi Norwegii. Trasa Lyseveien zakręca o 180 stopni dokładnie 27 razy

Wybierając Nordtripa nie musicie się jednak obawiać jazdy po stromych serpentynach i możecie skupić się na podziwianiu malowniczego krajobrazu. Nie będzie Wam straszne ani 27 serpentyn na trasie z Lysebotn do leżącego 950 metrów wyżej punktu widokowego Sirdal (część serpentyn znajduje się w wąskim, jednopasmowym tunelu!), ani przewężenia czy zapory dla owiec. Za to będziecie mogli zatrzymać się gdziekolwiek  zechcecie, by sfotografować bajkowy krajobraz lub… owce, oczywiście ❤
To tak trochę jak zjeść ciastko i mieć ciastko 😉

Nordtrip
W drodze na Kjerag. Jedziesz kiedy chcesz, wysiadasz kiedy chcesz… / Zdj. Michał
Zapora dla owiec w górach Norwegii
W drodze na Kjerag – zapora dla owiec w Norwegii. Owce mają za małe kopytka i nie przejdą 🙁
Kręte drogi Norwegii w drodze na Kjerag
Kręte drogi Norwegii w drodze na Kjerag

#4. Wsi spokojna, wsi wesoła

„Mieszkańcy wsi rzadko wybierają się do miasta, a mieszczuchy w weekendy wypuszczają się na wielogodzinne wycieczki samochodowe w odosobnione okolice.”

Trudno stwierdzić, czy dom Agi i Wiktora znajduje się „na wsi”. Na pewno jest poza miastem, ale czy kilka domów na krzyż to w Norwegii już wieś? Chyba tak, choć w naszym polskim rozumieniu będzie to raczej „osada” stworzona przez kilka pięknie odmalowanych domków pośród dziewiczej przyrody. Sąsiad kilkaset metrów dalej hoduje konie, czasem przyjdzie głodny łoś, dzięcioł codziennie zagląda do karmnika na tarasie. Sielsko-anielsko mają w tej Norwegii. Za lasem można zejść bezpośrednio do zatoki, w której Aga z Wiktorem parkują swoje dwie motorówki. Jeśli to jest norweska wieś, to chcę też taką i w Polsce! 😉

Baza Nordtripa w Norwegii
Baza Nordtripa na Norweskiej Riwierze
Sielsko ❤

Choć mieszkańcy wsi rzadko zapuszczają się do miasta, nie znaczy, że nie robią tego wcale. Dlatego z Agą i Wiktorem zwiedzicie malowniczy Arendal, Tvedestrand, Grimstad – miasto Ibsena…

Białe miasto Tvedestrand w Norwegii
Białe miasto Tvedestrand
Arendal - południowe wybrzeże Norwegii, nie kraina Frozen
Arendal – południowe wybrzeże Norwegii, nie kraina Frozen

#5. Zła pogoda nie istnieje

„Nie ma czegoś takiego, jak zła pogoda, a jedynie zła odzież. (…) Dobieranie stroju odpowiedniego do pogody napawa Norwegów wielką dumą.”

Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć co to znaczy „zła odzież”, ale z całą pewnością przemoczone buty lub przemakająca kurtka do nich należą. Na szczęście śpieszę powiedzieć, że nic takiego w czasie naszego pobytu w Norwegii nie miało miejsca, bo choć lecieliśmy jedynie z bagażami podręcznymi Wizzair’a, to do kwestii pakowania się na wakacje w Norwegii wszyscy podeszli niezwykle odpowiedzialnie. No, może oprócz Kingi, która zorientowała się na lotnisku, że zostawiła swoją kurtkę u znajomych w Warszawie… 😉

Nie ma złej pogody. Są tylko nieodpowiednio dobrane ubrania.
Nie ma złej pogody. Są tylko nieodpowiednio dobrane ubrania (choć z tymi akurat wszystko było ok!) / Zdj. Kinga
Wakacje w Norwegii - odpowiednie ubranie
W drodze na kotły Jettegrytene. Odpowiednie ubranie sprawia, że nigdy nie ma złej pogody na zwiedzanie / Zdj. Kinga

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że mieszkańcy Norwegii spędzają swoje życie zdecydowanie na zewnątrz. Jeśli prezenter telewizyjny ma do wyboru relacje na żywo ze studia lub z pleneru, nawet w najgorszą pogodę (albo raczej – zwłaszcza w najgorszą pogodę) wybierze to drugie. Norwegowie już od maleńkiego „hartowani są” do surowych, skandynawskich temperatur. Niezależnie od pory roku, dzieci w przedszkolach obowiązkowo odbywają zajęcia na zewnątrz, a przebywają w salach przedszkoli tylko przy wyjątkowo złej pogodzie.

Leśny plac zabaw dla dzieci przy przedszkolu na wyspie Sandøya
Leśny plac zabaw dla dzieci przy przedszkolu na wyspie Sandøya

Nie wiem czy to prawda, ale podobno niektóre przedszkola posuwają się nawet do tego, że sal lekcyjnych jest zawsze o jedną mniej, niż grup przedszkolaków; tak, by jedna z nich przebywała na zewnątrz.

Wakacje w Norwegii Jettegrytene
Deszczowy dzień na kotłach erozyjnych Jettegrytene. Na zdjęciu Kinga w… pożyczonej kurtce 🙂

#6. Pod gołym niebem

„Niemożność obcowania z przyrodą sam na sam jest dla każdego Norwega czymś nader smutnym.”

Wypoczynek na świeżym powietrzu to dla Norwegów najważniejszy sposób spędzania wolnego czasu. Norwegowie doskonale odnajdują się w swoim niezepsutym wielkomiejską cywilizacją kraju, a szczególnym uczuciem darzą góry. Nie tylko wielkie wędrówki, ale też codzienne spotkania z przyrodą (takie jak na przykład letni wypad do naturalnego akwaparku Jettegrytene czy jesienne grzybobranie) stanowią kanwę codziennego życia.

Nordtrip - zorganizowane wakacje w Norwegii
To nie spacer w lesie. To wyprawa na bezludne wyspy! / Zdj. Kinga

Bez hałasu, bez pośpiechu, bez korków. Bez reklam i przydrożnych billbordów. Bez tłoku w metrze. Ty i czysta, nieskazitelna przyroda. Wyobrażasz sobie jeszcze taki świat? On istnieje i to wcale nie w rozwijających się krajach 3-go świata. Nie wierzysz? Daj się porwać do Norwegii, chociaż na chwilę, a zobaczysz, że wrócisz jak nowo narodzony.

Dobierania stroju odpowiedniego do pogody napawa Norwegów wielką dumą
To się nazywa pełnia szczęścia 🙂 / Zdj. Michał
Pan Totoro vs. Norwegia 1:1
Pan Totoro vs. Norwegia 1:1

#7. Przyczajony wiking, ukryty smok

” (…) przyczajony wiking wydostaje się na światło dzienne, kiedy Norweg jest sam (…). Może wówczas wrzeszczeć na całe gardło, zabić nożem rybę czy oprawić jelenia (…)”

Chcecie krzyczeć, by usłyszeć echo odbijające się od ściany lasu? Proszę bardzo. Macie ochotę cały dzień przesiedzieć w milczeniu na słonecznym klifie nad brzegiem morza, wędkując? Proszę bardzo. Chcecie swoje zdobycze zabrać do domu i uwędzić na znajdującym się w bazie piecu? Proszę bardzo. Może prócz oprawiania jelenia – wszystko inne jest w zasięgu ręki.

Kiedy Norweg jest sam...
Kiedy Norweg jest sam… budzi się jego podskórny wiking / Zdj. Kinga
Nordtrip - zorganizowane wakacje w Norwegii
Wewnętrzny wiking nie wędkuje dla sportu / Zdj. Kinga

#8. Węzeł przesiadkowy

„Rodzinny dom przypomina węzeł przesiadkowy. To baza wypadowa, w której norweskie rodziny planują wycieczki w teren, przygotowują sobie drugie śniadanie i urządzają krótki odsap między zajęciami.”

I taka właśnie (dosłownie!) jest rodzinna baza Nordtripa. No, może z tym wyjątkiem, że posiłki przygotowują gospodarze, a goście ograniczają się do ich konsumpcji. A w menu są dania z lokalnych rarytasów, takie jak renburger (burger z renifera), kurczak po norwesku w sosie piwnym, łosoś norweski w sosie orzechowym, skandynawskie pulpety, salami z łososia czy… dania z wieloryba.

Norweskie przysmaki
Norweskie przysmaki / Fot. Michał

Gościnność, zwłaszcza ta okazywana na stole, to – wbrew pozorom – nie tylko cecha Nordtripa. Kiedyś, gdy Norwegowie żyli niemal samotnie lub w małych osadach, przybycie gościa było niemałym wydarzeniem. Ten, z racji odległości i trudów podróży, zazwyczaj przybywał zmęczony i głodny, dlatego bez zbędnej zwłoki na stole lądował wysokokaloryczny posiłek i pokrzepiający napój.

Z czerwonymi od powietrza policzkami
Kinga z rumianymi policzkami… 🙂 / Zdj. Michał

Niech jednak to Was nie zwiedzie, bo w bazie będziecie spędzać jedynie poranki i wieczory. To, co najważniejsze dla Norwegów, kryje się poza domem. Wszyscy doskonale wiemy, że wysiłek zaprawiony rumianymi od świeżego powietrza policzkami gwarantuje nie tylko wilczy apetyt, ale i zdrowy sen 🙂

Do przytulnej bazy Nordtripa zawsze miło się wraca.
Do przytulnej bazy Nordtripa zawsze miło się wraca / Zdj. Kinga

#9. Kraj ludzi praktycznych

„Domy, jak zresztą wszystko w Norwegii, projektowane są w sposób praktyczny. (…) Jeśli za oknem rozciąga się najbardziej spektakularny krajobraz, (…) po co płacić za kotary, które tylko zasłaniałyby ten widok?”

Baza Nordtripa jest przede wszystkim praktyczna i przytulna. Na dole znajduje się kuchnia i duży, wspólny salon, z którego można wyjść na sporych rozmiarów drewniany taras z widokiem na okolice. Górę zajmują trzy pokoje gościnne o uroczych nazwach: Narnia, Hobbiton i Bullerbyn oraz łazienka dla gości.

 Miło jest budzić się z takim widokiem za oknem :)
Miło jest budzić się z takim widokiem za oknem 🙂

#10. Kraj ludzi aktywnych

„Dla cudzoziemców wychowanych w przekonaniu, że relaks to wylegiwanie się na kanapie, kultura czasu wolnego w Norwegii może okazać się nie lada wyzwaniem. Norwegowie uważają, że czas wolny należy spędzać aktywnie, najlepiej na łonie natury.”

Gdy wybieraliśmy się do Norwegii pod koniec czerwca, Wiktor napisał do mnie – będziemy zwiedzać od rana do nocy – jesteś na to gotowa? Oczywiście, że byłam! A później dodał, że ostatnio noc trwa u nich około 3 godziny…

Nic dziwnego, że na tle innych Europejczyków Norwegowie odznaczają się niezwykle długim życiem i dobrym zdrowiem. Ich wrodzona potrzeba wędrowania znalazła nawet swoje odzwierciedlenie w uchwalonej w 1957 r. ustawie o wypoczynku pod gołym niebem. Stanowi ona, że o każdej porze roku można przemierzać dowolne tereny, zachowując należytą ostrożność.

Nordtrip wycieczki na ryby w Norwegii
W drodze na ryby / Zdj. Kinga

Jak wspominałam, w bazie Nordtripa spędza się głównie poranki i wieczory. Dzień to czas spędzany na zewnątrz. Nie oznacza to jednak codziennych morderczych wędrówek po fiordach – w końcu relaks to relaks. A relaksować można się rozmaicie – na motorówce, pływając po zatokach i bezludnych wyspach Riwiery, na rybach – odpoczywając przy szumie fal i nieśpiesznie czekając na morską zdobycz, nad wspomnianym wcześniej naturalnym aquaparku Jettegrytene… Jak widzicie, sposobów jest wiele, a każdy lepszy od kanapy w salonie 🙂

Nordtrip - zorganizowane wakacje w Norwegii
Brewa kontemplujący sens istnienia w pięknych okolicznościach przyrody / Zdj. Kinga
Relaks na motorówce
Relaks na wodzie i spora dawka tlenu! / Zdj. Kinga
Nocne powroty do bazy Nordtripa
Nocne powroty do bazy Nordtripa (jest już po 23!) / Zdj. Kinga

#11. Posiłki w plenerze

„Prawdziwą przyjemność z jedzenia Norwegowie odczuwają jedynie wtedy, gdy jedzą poza domem.”

Tego specjalnie tłumaczyć nie trzeba. W samochodzie zawsze był kosz piknikowy, a w nim lokalne pyszności, domowe wino i wielka butla piwa. Choć z początku dziwiłam się po co nam pół bagażnika jedzenia, wkrótce przekonałam się, że jedzenie na świeżym powietrzu po prostu smakuje lepiej. A kieliszek wina na ambonie Priekestolen jest równie wyśmienity jak gorąca herbata z termosu i tabliczka czekolady 😉

Przed wyruszeniem w drogę należy zabrać lembasy (zapasy)
Przed wyruszeniem w drogę należy zabrać lembasy (zapasy) / Zdj. Kinga
Nordtrip - zorganizowane wakacje w Norwegii
Jedzenie na świeżym powietrzu – specjalność Nordtripa! / Zdj. Kinga

Jedzenie w Norwegii w outdorze
Jedzenie w Norwegii z widokiem na świat. Wszystko można, byleby nie karmić owiec
Nie karmić owiec w drodze na Kjerag
Ale jak to nie karmić owiec? / Zdj. Michał
Głodne owce w Norwegii
Owce w Norwegii są super ❤

#12. Z dala od pędzącego świata

„Norwegowie postrzegają chaty jako najlepszy sposób spędzania weekendów – w zupełnym odosobnieniu, pośród przepięknej przyrody.”

Coś, co kiedyś było koniecznością, dziś jest przywilejem. O czym mowa? O hytte, czyli norweskich chatach. Niegdyś trudniące się rolnictwem norweskie rodziny były samowystarczalne i żyły bardzo często w izolacji. Rzadko zdarzało się, by w jednej dolinie mieszało więcej niż dwie rodziny. Powód był bardzo prosty – nieurodzajna norweska gleba nie była w stanie wyżywić więcej osób. Utrzymując się z uprawy ziemi i hodowli, rolnicy oddzieleni byli od swoich sąsiadów górami, które łatwiej było im przebyć zimą (na nartach) niż latem.

Norweska hytte
Norweska hytte
Norweska hytte. Wakacje w Norwegii
Norweska hytte sporych rozmiarów… Uwielbiam te kryte darnią, zielone dachy!

Ponoć jedna czwarta norweskich rodzin ma swój domek letniskowy, a ci, którzy go nie posiadają, mogą korzystać z firmowych hytter. Idealne hytte powinno stać na uboczu, gardzić elektrycznością i bieżącą wodą. W końcu od czego są świece i płynący nieopodal potok? Dan Elloway jednak argumentuje, że współczesne chaty mają więcej luksusów niż domy „stałego zamieszkania”, a Norwegowie spędzają większość czasu maskując zainstalowane w nich zdobycze techniki, by nie dowiedzieli się o nich sąsiedzi 😉 Więcej o norweskiej kulturze hytte przeczytaj na blogu Marcina.

Wnętrze norweskiej chaty górskiej ytte
Wnętrze norweskiej hytte

#13. Kraj szczęśliwych ludzi

„Norwegia to kraj nieodmiennie szczęśliwych i pozytywnie nastawionych ludzi (…). Dochodzi nawet do tego, że Norwegowie swym pozytywnym nastawieniem zarażają ludzi, z którymi mają kontakt.”

Kilka lat temu przeprowadzano badania opinii publicznej. W ramach tych badań poproszono 200 obywateli z 12 różnych państw, by ocenili się biorąc pod uwagę takie czynniki jak kultura, standard życia, nawyki żywieniowe, urodę, samozadowolenie i dumę narodową. Norwegowie przyznali sobie maksymalną ilość punktów w większości kategorii! Pod względem samooceny pobili ich tylko… Amerykanie, oczywiście 😉

Nordtrip - zorganizowane wakacje w Norwegii
I jak tu nie cieszyć się od ucha do ucha na szarżującej po Norweskiej Riwierze motorówce? 🙂 / Zdj. Kinga

Gdyby o Adze z Nordtripa napisać książkę, zaczynałaby się od słów „rzuciła pracę w korporacji, by podróżować po świecie”, a gdy postanowiła zakotwiczyć się gdzieś na dłużej, wylądowała na Norweskiej Riwierze, gdzie w wolnych chwilach między odwiedzającymi ją turystami z zaangażowaniem i pełną pasją oddaje się… urządzaniem przydomowych ogródków, bynajmniej nie tęskniąc do „wielkiego świata”. Niesamowicie radosne nastawienie Agi udziela się wszystkim, którzy przestępują próg nordtripowej bazy. Po prostu nie da się inaczej.

Aga - przewodnik z Nordtrip.pl
Aga – przewodnik z Nordtrip.pl / Zdj. Kinga

Wiktor na wysoki indeks szczęścia gości ma swój własny, sprawdzony sposób w złocistym (lub ciemnym!) płynie z pianką. Serwuje go w bazie Nordtripa każdego wieczoru, gdy strudzeni norweskimi aktywnościami goście powracają do bazy. Jeszcze nie było takich, którzy oparliby się choćby jednemu kuflowi tej domowej ambrozji 😉

Nordtrip - zorganizowane wakacje w Norwegii
Wiktor, wykradłszy tajną recepturę Cystersów, rozdysponowuje złocisty napój wśród swoich gości / Zdj. Kinga
Nordtrip - zorganizowane wakacje w Norwegii
Zmęczenie po całodziennej wyprawie to jedno, ale kufel piwa dla wieczornego relaksu to drugie… / Zdj. Kinga

Zastanawiacie się pewnie, czy wakacje w Norwegii, a w szczególności na Norweskiej Riwierze, muszą być drogie? Wcale nie! Ale o tym w następnym wpisie 🙂

Norwegia - przygody Pana Totoro
Norwegia – przygody Pana Totoro już wkrótce!

Autorzy części zdjęć zamieszczonych w tym wpisie to odpowiednio:
Kinga z bloga Floating My Boat oraz Michał z bloga Poszli-Pojechali.
Autorem filmu jest Brewa z JEDŹ, baw się!

* Wszystkie cytaty pochodzą z książki Dana Elloway, Norwegowie. Przewodnik ksenofoba, wydanie pierwsze, Warszawa 2017.

Nie bądź sknera,
podziel się z innymi!

About

Z pochodzenia Sanoczanka, Japanofil, wolontariusz tęskniący za Afryką i etnograf-pasjonat. // Just a small town girl who always dreamed of travels and faraway places... Now Warsaw-based international relations analyst, travel blogger & folklore enthusiast, who cherishes nature, simple life & Irish traditional music. Japanophile. Addicted to haribo jellies & …red lipstick.

  1. Kinga Madro

    ej ale te rumiane policzki to mogłaś darować:D

  2. Joanna Ejsmont Lisowska

    Pracuję dla Norwegów, więc mam szansę poznać ich charaktery:)

  3. Pola Henderson

    Hehe, dobrze myślą. Kiedyś się wreszcie tam wybiorę, ale raczej ciepłą porą…

  4. Tati Belenkova

    Jestem bardzo zdziwiona, dlaczego tak mało owiec wpis zawiera!!!

  5. Emilia Smolka

    Wow, przemierzyłam Norwegię wzdłuż (niekoniecznie wszerz), ale zapór dla owiec nie pamiętam, bidulki…:P

  6. Marta Wójciak

    „Kto w drodze, ten nie skiśnie” – dopisuję do innych podróżniczo-motywacyjnych złotych myśli 😀

  7. Marzymy aby odwiedzić Norwegię może kiedyś?

  8. Punkt 3. to moje wyobrażenie Norwegii. Właśnie tak chciałabym ją eksplorować. Piękne zdjęcia i bardzo interesujące przedstawienie kraju.

  9. Norwegię chciałabym zobaczyć, głównie ze względu na niesamowitą przyrodę. Jednak odstraszają mnie dwie kwestie – ceny i niezbyt dobra pogoda. Jednak jadąc na Bałkany mam pewność, że przez znaczącą część roku będę mieć słońce. Jadąc do Norwegii tej pewności nie mam. A biorąc pod uwagę fakt, że Polska nas też pogodowo nie rozpieszcza, wolę jednak wakacje spędzać gdzieś, gdzie warunki pogodowe są łaskawsze 😉

  10. Byłam raz w Norwegii nad fiordami. Zauroczyły mnie. Podobnie jak twój wpis – mam wrażenie, że to kraj dla mnie. Dziekuje za informacje, relację i cudne zdjęcia:)

Dodaj komentarz

Psst... na tej stronie dostaniesz ciasteczko. (więcej informacji)

Ciasteczka (cookies) to małe pliki tekstowe, które zapisane na twoim komputerze ułatwią przeglądanie stron WWW. Ta strona używa plików cookies w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące cookies. Obowiązek poinformowania cię o ciasteczkach nakłada ustawa z dnia 16 listopada 2012 r. o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw.

Wszystko jasne, zamknij